| [Dodano 07.07.2008 - 15:43 przez fabjan7] [Wyśw.: 1596] [Koment.: 0] | |
| Jezus nigdy nie istniał. Apostołowie stworzyli go do celów propagandowych. Prawdziwym Mesjaszem był Szymon, syn Józefa, który zginął i zmartwychwstał po trzech dniach. | |
Do takiej wersji dziejów chrześcijaństwa próbują nas przekonać izraelscy naukowcy. Odnaleźli oni kamienną tablicę, która przez lata leżała w zbiorach kolekcjonera.
Około dziesięciu lat temu od jordańskiego handlarza antykami nabył ją David Jeselsohn, izraelsko-szwajcarski kolekcjoner staroci. Mężczyzna przez lata nie domyślał się znaczenia nabytku, który trzymał w swojej rezydencji w Zurychu. Uświadomiła mu to dopiero niedawno Ada Yardeni, ekspertka tłumacząca pisma z hebrajskiego, która podjęła się tłumaczenia treści tekstu wyrytego na tablicy na język angielski.
Okazało się, iż na tablicy zapisano wyjątkowo interesującą historię:
"W trzy dni będziesz wiedział, że zło będzie pokonane przez sprawiedliwość" - głosi fragment tekstu na tablicy, a inny mówi wprost: "W trzy dni będziesz żyć, ja Gabriel, rozkazuję tobie, książę nad książętami". Potem, "rydwanem z krwi niewinnie zabitych" miał wstąpić do nieba. Ową historię, znaną jako "Objawienie Gabriela", spisać mieli jego uczniowie.
"Wstąpić do nieba" miał Szymon, zabity kilkadziesiąt lat przed narodzinami Jezusa. Zapiski z tablicy bardzo przypominają opis zmartwychwstania Chrystusa. Czy mogły być wzorem dla stworzenia późniejszych opowieści o Mesjaszu? Zdaniem badającego antyczny tekst profesora Israela Knohla – jak najbardziej.
Tablica z "Objawieniem Gabriela" została uznana za autentyczną. Jednakże jest pewne "ale". Otóż profesor Knohl już w 2000 roku wydał książkę o Mesjaszu mogącym być postacią historyczną żyjącą przed czasami Jezusa. A gdy teraz analizował tekst z tablicy zapełniał liczne brakujące fragmenty własnymi interpretacjami. Aż do momentu, gdy uzyskany w ten sposób tekst stał się zgodny z jego teorią.
Różnego rodzaju "teorie spiskowe" dotyczące Jezusa pojawiają się w ostatnich latach często. Najsłynniejsza z nich to oczywiście ta zawarta w "Kodzie Leonarda da Vinci". Głosi ona, iż Jezus nie zginął, a uciekł gdzieś razem ze swoją kochanką – Marią Magdaleną. Niektórzy dodają jeszcze do tego, że Chrystus był efektem romansu Marii oraz rzymskiego legionisty.
Nieco bardziej intelektualna (aczkolwiek też spiskowa) teoria dotyczy sekty esseńczyków. W ich rękopisach, odnalezionych nad Morzem Martwym i datowanych na okres przed Chrystusem, zawarto dużo nauk pokrywających się z naukami apostołów. Pojawiają się sugestie, iż apostołowie wywodzili się właśnie spośród esseńczyków – a postać Mesjasza była tylko swego rodzaju chwytem marketingowym.
Prasowe doniesienia o "Objawieniu Gabriela" nie informują jednak o tym, że dla żyjących 2000 lat temu Żydów przyjście Mesjasza było jednym z głównych tematów rozmów. Wydarzenie to zapowiadały bowiem słowa Biblii. Nic więc dziwnego, iż co po chwilę kogoś uznawano za Zbawiciela. Gdy jednak (prawdziwy) Mesjasz pojawił się na świecie, nikt Go nie zauważył. Dlaczego tak się stało – to jest prawdziwą zagadką.
Inną jest zaś pytanie, dlaczego stale ktoś chce nas przekonać, że historia Jezusa jest jednym wielkim kłamstwem?
Paweł Cierniewski
Przedruk z Pardon" 7 lipca 2008 | |
| » Powrót | |
Komentarze [0]:
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowany.


